Menu

Nie obchodzi mnie czy wygrywasz czy przegrywasz przynajmniej dopóki wygrywasz.

A ja wygrywam

Kłamstwo popłaca

amready

Nienawidzimy kłamców bo łamią nam serce i zazwyczaj wszystkim dookoła. Kręcą, zmyślają, oszukują i bajerują. Ale halo, halo? Przecież chyba robią to z jakiegoś powodu?

Czy kłamstwo popłaca? Jeśli nie przyznajemy się do jakiegoś niezwykle haniebnego czynu i potem nie wychodzi go na jaw, to jesteśmy uratowani. Ale jeśli to jest kwestia zjedzenia ostatniego jabłka które zostało w domu i jesteśmy jedynymi podejrzanymi, o dlaczego próbujemy sie od tego wykręcić? Ani nie zostaniemy ukarani z tego powodu, ani nie ucierpimy w żaden inny sposób. A rodzine może wkurzyć bardziej to, że kłamiemy niż że zjedliśmy to ostatnie, pieprzone jabłko! 

Więc po co w ogóle kłamiemy w takich beznadziejnie prostych sytuacjach? Podobno kłamstwo pierwsze ciśnie sie na usta tym, krórzy są juz wprawieni w tej szlachetnej sztuce. Prawda przychodzi im do głowy dopiero jako drugie, ale wtedy zazwyczaj jest juz za późno. 

Wiec jak oduczyć się kłamania? I czy w ogóle warto? Przecież nie każde kłamstwo wychodzi na jaw, a popłaca w większości przypadkach. Czy pytanie nie powinno jednak brzmieć "dlaczego nie kłamiemy cześciej"?

Kłamanie dla siebie to jedna rzecz, ale ranienie innych przy tej okazji to najgorsza rzecz jaką możesz zrobić. Chyba każdy potrafi sobie wyobrazic zawiedziona twarz mamy w dzieciństwie gdy łapała cie na drobnym kłamstewku. To powinna być ta najważniejsza motywacja do skończenia z kłamstwem - fakt, że możesz przy okazji sprawić komuś przykrość. Nie mówiąc juz i tym, że przez niewinne kłamstwo mozesz stracić kogos ważnego. 

Klamstwo popłaca i to niezaprzeczalne. Ale chyba lepiej wycierpieć za swoje, niż wiedzieć jak inni dostają baty za ciebie. 

© Nie obchodzi mnie czy wygrywasz czy przegrywasz przynajmniej dopóki wygrywasz.
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci